25 stycznia 2015

bye, Poland✈

PL: W życiu każdego człowieka nadchodzi czasem chwila zastanowienia nad dotychczasowymi dokonaniami, które z perspektywy czasu nam nie wystarczają. Z dnia na dzień, wyznaczam sobie nowe cele, które chcę zrealizować, a podążając nowymi ścieżkami odkrywam siebie. Każdego roku odnajduję także w sobie pragnienie zdobywania coraz wyższych szczytów, będących w opinii innych poza jakimkolwiek zasięgiem. Siedzę właśnie w moim przytulnym, ciepłym pokoju i nie mogę uwierzyć, że już niedługo spełnię swoje największe marzenie. Jak możecie się domyślać po tytule, opuszczam Polskę, ponieważ... wyjeżdżam na studia do Danii! Zealand Institute of Business and Technology jest piątą pod względem wielkości uczelnią w Danii, a wykłady prowadzone są aż w pięciu kampusach. Łącznie studiuje tam ponad 3500 studentów, a ja jestem jednym z nich! Zachęcam Was także do przejrzenia przewodnika ZIBAT, gdzie znajdziecie wiele ciekawych informacji: KLIK. Zajęcia zaczynają się za kilka dni, walizki gotowe, bilety kupione, a ja jestem tak podekscytowana, że nie mogę spać i normalnie funkcjonować, haha! :) Uwielbiam poznawać nowe miejsca i ludzi, a język angielski lubiłam od zawsze i to z nim wiązałam moją przyszłość. Trzymajcie za mnie kciuki! Kochani, nawet największe marzenia są w zasięgu Waszych rąk. Pomyślcie o możliwości ich realizacji i przystępujcie do odpowiednich działań! :) Wiara przenosi góry, a ciężka praca to 90% sukcesu. Nie skupiajcie się na niepowodzeniach i pokonujcie przeszkody, które w pewnym stopniu pozwalają nam być silniejszymi. Zaufajcie sobie i swoim możliwościom.
PS. Oczywiście, mój wyjazd nie wiąże się z jakimkolwiek zawieszeniem bloga, ponieważ uwielbiam spędzać tutaj czas z Wami!

ENG: In every's person's life there comes a moment for reflection about achieviements which, with the benefit of hindsigh, are not enough. Day by day I set new gaols which I want to achieve and following new path I also discover myself. Every year I also find the desire to acquire higher and higher peaks, which in the opinion of others are not in my range. Right now, I'm sitting in my cozy room and I cannot believe that soon I will make my biggest dream come true. As you may have suspected from the title, this is my last post from Poland, because... I'm leaving to Denmark to start my studies. Zealand Institute of Business and Technology is the fifth largest university in Denmark, and its' programmes are tought in five campuses. If you want to read more about my university, feel free to take a look o ZIBAT's guide. You can find there many interesting facts: CLICK. Classes begin in a few days, I'm so excited that I cannot sleep, haha! :) I love to travel in new places and meet people, and I have always known I want to connect English language with my future pland. Keep your fingers crossed for me! Loves, I want you to know that you have power to change things in your life so that one day you can speak of them proudly.
PS. Of course, I will still write my blog from Denmark, because I love spending time here with you guys!

23 stycznia 2015

Argan Oil, Joanna


Szampon przeznaczony jest do włosów potrzebujących szczególnej pielęgnacji. Mnie seria skusiła olejkiem arganowym w składzie, który dotychczas stosowałam tylko na końcówki włosów. Niestety, kosmetyk zaskoczył mnie swoją małą wydajnością. Nie wiem czy do niego powrócę, ponieważ nie zauważyłam żadnych efektów, co gorsza... miałam problemy z rozczesywaniem włosów. Odżywka i szampon mają podobne, podręczne butelki z prostą szatą graficzną. Producent przy wyborze kolorów kierował się chyba słowami piosenki "dziewczyny lubią brąz". :) Na szczęście odżywka spisała się świetnie: poprawia kondycję naszych włosów i sprawia, że stają się lśniące, miękkie i zdrowe!

Dwóch powyższych produktów używam raz w tygodniu, aby nie obciążyć włosów. Konsystencja eliksiru przypomina oliwkę. Świetnie nabłyszcza, odżywia i ułatwia rozczesywanie. Zapobiega puszeniu się włosów i działa ochronnie. Przezroczysta buteleczka pozwala kontrolować nam ilość produktu, a pompka ułatwia nam aplikację. Maska zaś, świetnie sprawdza się zimą, kiedy włosy są w gorszej kondycji. Szybko się ją nakłada i równie szybko spłukuje. :) Wyraźnie zmiękcza włosy, stają się gładsze i miękkie, a wszystko to bez silikonów. Maskę trzymam na włosach około pół godziny, pod czepkiem i ręcznikiem. Wtedy efekty są najlepiej widoczne.

17 stycznia 2015

COLOR edition, lakiery Eveline Cosmetics

Hejka! Ostatnio moja kolekcja lakierów ciągle się wzbogaca, ach te przeceny! Dzisiaj notka o takich dwóch, co skradli... pozostałym pierwsze miejsce w rankingu. ;) Mowa o lakierach z serii COLOR edition marki Eveline Cosmetics. Posiadam kolory 911 oraz 917 i jestem zachwycona. Już przy pierwszym użyciu zakochałam się w pędzelku. Jest duży, wygodny i zdecydowanie ułatwia malowanie paznokci. Lakiery kryją już po pierwszej warstwie, ja jednak mimo wszystko zawsze nakładam drugą. Kolor wówczas wygląda świetnie, jest lśniący i wyraźny, nie różni się od tego, który mamy w buteleczce. Trwałość również bez zarzutu. Paleta kolorów z tej serii jest bogata i nie sposób nic nie wybrać! :) Mimo dosyć dużej buteleczki, lakiery długo pozostają "świeże", nie zasychają i nie robią się gęste. Kochane, jeżeli cenicie sobie ekspresowy i łatwy manicure, to ta seria lakierów z pewnością Was nie zawiedzie.

15 stycznia 2015

surprise⛄

Cześć Słoneczka! Jest dopiero piętnasty stycznia, a już tyle się wydarzyło! Kilka dni temu logując się na Twittera, zauważyłam, że w gronie moich followers pojawiło się więcej kont zweryfikowanych. Nie mam pojęcia jak Beau Brooks'owi (jednemu z pięciu Janoskians) czy zespołowi Tokio Hotel udało się mnie odnaleźć wśród milionów użytkowników. Co więcej, wczoraj Maejor dodał także kilka moich tweetów do ulubionych, co za wspaniały miesiąc! Mam nadzieję, że to dopiero początek dobrej passy w 2015 roku! :) Co u Was słychać? Życzę Wam miłego wieczoru i pozostawiam z dzisiejszymi zdjęciami w płaszczyku oasap.com. Buziaki!

12 stycznia 2015

WOŚP 2015

Cześć Kochani! Wczoraj w całej Polsce odbył się już 23. finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Pomagać mogliśmy na różne sposoby, zaczynając od wrzucania pieniędzy do puszek na ulicach miast, kończąc na licytacjach rzeczy "od serca". Wielka, coroczna akcja pomagania odbyła się także wczoraj na Twitterze. Pisząc tweeta z hashtagiem #MasterCardGrazWOSP wpłacaliśmy na konto fundacji aż 5 zł. Akcja wśród użytkowników przyjęła się bardzo pozytywnie i przez cały dzień widniała na pierwszym miejscu w trendach. Dzięki Waszej pomocy i wsparciu pod moim jednym tweetem udało nam się zebrać aż 785 retweets, co przełożyło się na 3925 złotych dla potrzebujących. Niestety nie wiem jak liczyć pozostałe tweety, ponieważ każdy użytkownik mógł wesprzeć WOŚP tylko raz. Uwielbiam pomagać innym na wszelkie możliwe sposoby i jestem dumna z tego, że mam tylu wspaniałych czytelników o dobrych serduszkach. Pamiętajcie, że dobro dane drugiemu człowiekowi wraca do nas z podwójną siłą! Trzymajcie się ciepło w te chłodne dni i dużo dobrego Wam życzę! Mam nadzieję, że w przyszłym roku uda nam się wpłacić jeszcze więcej na konto fundacji, bo razem możemy przenosić góry! Buziaki i do napisania!

7 stycznia 2015

Oleje Świata, Joanna

Dobry wieczór! Miesiąc temu całkiem przypadkowo trafiła do mnie seria Oleje Świata firmy Joanna. Znajdują się w niej trzy balsamy 3 w 1 do suchych miejsc oraz olejek do twarzy i ciała z olejkiem arganowym. Jeżeli chcecie wiedzieć jak sprawdziły się u mnie, zapraszam do dalszej lektury. :)
Te małe, wygodne balsamiki są moim numerem jeden w pielęgnacji ust. Niezastąpione i zawsze pomocne. Zaopatrzyłam się w kilka sztuk, aby były zawsze w pobliżu (torebka, szafka nocna, kieszenie kurtek... też tak macie Kobietki?). Nakładanie ich na usta to uczta dla oczu i nosa. :) Do wyboru mamy zapach pomarańczowy, kokosowy bądź oliwkowy. Balsamy dają uczucie miękkich, a jednocześnie błyszczących ust, które przy regularnym stosowaniu przestają mieć skłonność do przesuszania. Wersję pomarańczową stosuję codziennie także na noc i jestem bardzo zadowolona. Dla mnie są strzałem w dziesiątkę, szczególnie gdy za okiem straszy nas pani Zima. :)
Olejek arganowy z serii Oleje Świata wytwarzany z "drzew życia" rosnących w Maroko to zdecydowanie kosmetyk wielozadaniowy. Świetnie sprawdza się w pielęgnacji twarzy jak i ciała. Wiernie stosuję go zamiast kremów na noc. Nie zostawia tłustej powłoki, świetnie odżywia, zapobiega przebarwieniom chroni naszą skórę przed działaniem niskich temperatur. Polecany jest do każdego rodzaju skóry, a dzięki witaminie F w zawartości przyspiesza gojenie się podrażnień. Ostatnio testowałam go pod względem demakijażu i sprawdza się świetnie. Wystarczy nasączyć wacik kilka kroplami olejku i przystąpić do dzieła! :)

Mieliście do czynienia z tymi produktami? Co o nich sądzicie? Czekam na Wasze odpowiedzi w komentarzach!

2 stycznia 2015

2015

Dzień dobry! Po hucznym przywitaniu Nowego Roku czas na chwilkę zatrzymania. Nowe postanowienia, cele i aż 365 dni na ich wykonanie! Kochani, życzę Wam samozaparcia w realizowaniu nawet najskrytszych marzeń i podążania jedynie właściwymi ścieżkami prowadzącymi do sukcesu. Bądźcie szczęśliwi, nie zapominajcie o uśmiechu w każdym dniu i sięgajcie gwiazd. Mój 2015 będzie bogatszy o ciekawe doświadczenia, którymi chętnie podzielę się z Wami! :) Zapraszam Was także do śledzenia mojego Instagrama: instagram.com/monikaozdoba, na którym niedawno pojawiło się już 7 tysięcy obserwatorów, dziękuję! ❤