26 czerwca 2014

World Cup 2014

Cześć! Czy Was też ogarnęły mundialowe emocje? :) Początkowo temat meczy, World Cup'u czy piłki nożnej w ogóle do mnie nie przemawiał. Przed telewizorem zasiadałam tylko wtedy, gdy nasza reprezentacja siatkarzy miała zmierzyć się z drużyną Brazylii czy Włoch. Po tym jak przez przypadek w internecie natknęłam się na filmik z rozpoczęcia mundialu pokazujący cudowną Jennifer Lopez i Pitbulla występujących na ogromnym stadionie moje zdanie uległo zmianie. Teraz z zaciekawieniem obserwuję spotkania różnych drużyn świata podjadając upieczone przeze mnie słodkości i nie mogę doczekać się finału! Ciekawa jestem co myślą o mundialu myślą moi Czytelnicy. Komu kibicujecie? Dajcie znać w komentarzach!

16 czerwca 2014

PROVOKE by Dr Irena Eris

Cześć Kochani! Dzisiaj kilka zdjęć makijażu, który wykonałam używając zestawu kosmetyków "Caribbean Sea Spirit" z serii PROVOKE Dr Ireny Eris. Jestem zaskoczona ich oryginalnym designem, a przede wszystkim trwałością!
Mali pomocnicy: ☻☺
★ EYESHADOW PRIMER baza pod cienie
★ LONG LASHES MASCARA maskara wydłużająca
★ AUTOMATIC EYEBROW PENCIL automatyczna kredka do brwi
★ TWO EYESHADOWS COLLECTION - caribbean sea spirit N° 251 cienie podwójne
★ FACE OVAL DESIGNER modelator twarzy
★ MATT FLUID 220 NATURAL fluid matujący SPF 15

Oto, co udało mi się zmalować. :)

14 czerwca 2014

weekend ❁


Cześć Słoneczka! Wiem, że od paru dni nie dawałam tutaj znaku życia, ale już jestem! :) Przez ostatnie dni wiele się działo - na początku tygodnia odwiedziło mnie kilku panów kurierów, więc już teraz zapowiadam więcej postów. :)) W środę natomiast moje piosenki zostały puszczone na antenie The Unsigned Music Show North East England. Dzisiaj też miałam niespodziankę - na moim Twitterze pojawiło się 35 tysięcy followers, dziękuję! Pod koniec miesiąca oczekiwać będę przesyłki dotyczącej tak wyjątkowej osoby jaką był Michael Jackson. ♥ Nie mogę się doczekać! 
Życzę Wam miłego weekendu zostawiając kilka zdjęć. Do następnej notki!


7 czerwca 2014

CosmoSPA

Dzisiaj szybki i lekki post o kosmetykach firmy COSMOSPA. Testowałam je przez ostatnie miesiące i jestem zaskoczona niektórymi efektami. Po raz pierwszy zetknęłam się z olejkiem arganowym, czarnym mydłem oraz (na pierwszy rzut oka) komicznie wyglądającą maską kolagenową do twarzy, dlatego ich testowanie sprawiło mi także wiele frajdy. :)
Olejek arganowy:
Otrzymujemy małą buteleczkę produktu bez parafiny, dlatego śmiało stosowałam go zarówno na włosy jak i twarz. Jednak, należy pamiętać o rozsądnej ilości - wtedy szybko się wchłania i pozostawia delikatny film. Zbyt duża dawka olejku na twarzy powoduje świecenie, a tego chyba chcemy uniknąć. :) Ja zmieszałam olejek z kremem na noc - nie szczędziłam go sobie wieczorem i na drugi dzień mogłam cieszyć się rozświetloną i nawilżoną buzią. :) Wierzę, że ten specyfik pomoże zachować także jędrność mojej skóry. Mało bym zapomniała! Używam go także na końcówki włosów jako nawilżacza i sprawdza się w stu procentach. Jest mi z nim cudownie i coś czuję, że nie rozstaniemy się jeszcze przez dłuuuugi czas. ;)
Maska kolagenowa:
Totalne zaskoczenie. Przeznaczona jest dla cery potrzebującej odżywienia i regeneracji, dlaczego by nie spróbować? :) Maseczka zapakowana w plastikowe opakowanie wyglądała świetnie i od razu zabrałam się do jej testowania. Po wyjęciu kolagenowego płatu i nałożeniu go na twarz, rzeczywiście dawała uczucie orzeźwienia. Z maską zaprzyjaźniłam się na 1,5 godziny i po jej zdjęciu byłam zaskoczona. Niestety, nie wyczułam żadnych efektów jeżeli chodzi o nawilżenie czy wygładzenie skóry. Produkt zawierał w sobie takie składniki jak kolagen krystaliczny, kwas hialuronowy, algi morskie czy witamina C, które nie spełniły swojego zadania. 
Czarne mydło:
Jest mydłem roślinnym na bazie czarnych oliwek, jednak pachnie jak... coca-cola, co niesamowicie poprawia mi humor. :) Kosmetyk ma konsystencję galaretki, trochę nietypowa dlatego należy opanować sztukę jej nakładania. :) Mydła używam wyłącznie do pielęgnacji cery, która po aplikacji staje się promienna i wypoczęta. Produkt ujednolica kolor skóry, dokładnie oczyszcza i łagodzi podrażnienia, zero efektu przesuszenia. Bardzo ciekawy i godny polecenia kosmetyk.

1 czerwca 2014

cheese!

Cześć! Dzisiejszy poranek spędziłam głównie na mieście, gdzie z uśmiechem na twarzy świętowałam z moją siostrą Dzień Dziecka, hihi. :) W końcu w tym roku obchodzić będę moje ostatnie "naste" urodziny, ach... Krążąc po rynku i okolicach obowiązkowo wstąpiłyśmy do kawiarni, pobuszowałyśmy po sklepach, a wieczorem wybrałam się na cudowne spotkanie ze znajomymi. ♥ Poniżej zostawiam Wam zdjęcia wczorajszego stroju. Dobranoc, buziaki!



 
t-shirt: choies